Menu

Mój kierat

Codzienne życie faceta, męża i ojca dwójki urwisów.

Miejska dżungla

nagrywacz

Wgniecenie na  błotniku, urwane lusterko, porysowana maska  i zawsze brak winnego. Dzisiaj kolejna niespodzianka obdarty zderzak i karteczka za wycieraczką – pomyślałem jeden uczciwy. Niestety nie. Karteczka była ale z numerem rejestracyjnym sprawcy z dopiskiem biały matiz. Kartke zostawił lub zostawiła anonimowy świadek zdarzenia. Wizyta na Policji raczej nieciekawa ale wierzę że  dadzą radę. Trzeba  czekać czas pokaże….

Tanio kupisz drogo zapłacisz. >

< Uciekaj rowerzysto bo auto jedzie..

© Mój kierat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci