Menu

Mój kierat

Codzienne życie faceta, męża i ojca dwójki urwisów.

190/130 "Syndrom białego fartucha"

nagrywacz

Niestety wysokie ciśnienie nie było "Syndromem białego fartucha". Codzienne pomiary nie pozostawiły wątpliwości. Średnia z kilku dni to 190/130. Tragedia. Takie wyniki to już jest zagrożenie życia. Mamo ja nie chcę umierać ! Zrobiłem sobie także dodatkowo badania krwi i moczu. Niestety w przychodni nie udostępniają wcześniej wyników. Wyniki wkładamy bezpośrednio do karty, teraz nie ma możliwości zobaczenia, zobaczy Pan w gabinecie - powiedziała pani w rejestracji. Długo się nie zastanawiając popędziłem do lekarki. Wyniki badań Ok cholesterol troche przekroczony a ciśnienie absolutnie niedopuszczalne. Od kilku dni używam tabletki przepisanej na zbicie ciśnienia. Pierwszy dzień czułem się jak na karuzeli jednak teraz po kilku dniach używania leku czuje się rewelacyjnie. Radość moja jest szczególna gdyż moje wyniki teraz oscylują w przedziale 135/90. Niestety tą pigułkę będą musiał brać codziennie do końca życia. Dobrze ,że pani lekarka dostrzegła moją chorobę,  za kilka lat lub nawet miesięcy mogłoby być już za późno. Warto kontrolować swoje zdrowie nie omijać lekarza bo czasem zwykły kaszel może doprowadzić do ujawnienia poważnej choroby. Choroby która szybko wykryta daje szansę na dłuższe życie.foto

Czterdzieści lat jeszcze nie minęło. >

< Żyć nie umierać !

© Mój kierat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci